Strony

wtorek, 6 maja 2014

Makijaż, biżuteria i ubiór zgodny z typem kolorystycznym.

TYPY KOLORYSTYCZNE

Jeżeli masz ciepły typ urody, będzie Ci do twarzy w ciepłych kolorach.
Jeżeli masz chłodny typ urody, będzie Ci do twarzy w chłodnych kolorach.
Proste, prawda? Tylko co to są ciepłe i chłodne kolory?
Ciepłe kolory to te, w których widzimy cząstkę żółtego, a chłodne kolory to te, w których widzimy odrobinę niebieskiego. Spójrz na poniższą ilustrację. Na górze masz przykłady ciepłych odcieni kolorów, na dole chłodnych. Czy wychwytujesz te niuanse?
 Do tego testu będziesz potrzebowała dwóch pomadek. Pierwsza szminka powinna mieć ciepły odcień. Może to być brzoskwinia, jasny brąz, pomarańczowy lub koralowy kolor. Druga szminka powinna kojarzyć się ze świeżością i chłodem. Najlepiej wybrać fuksję, perłowy lub ostry róż. Do testu nie używaj śliwkowych i burgundowych pomadek, zrezygnuj też z czerwieni. Lepiej wybierać spośród kolorów, które na pewno nie zakłamią rezultatu. Zmyj makijaż, włosy zaczesz do tyłu, tak żeby cała twarz była odsłonięta. Dopiero wtedy umaluj usta. I znowu pamiętaj, by przypatrywać się efektom w naturalnym świetle. Porównaj rezultaty – jeżeli lepiej Ci w pierwszej szmince jesteś ciepłym typem. Druga szminka korzystniejsza? Jesteś chłodnym typem.
 Ponownie test związany z makijażem. Tym razem potrzebne będą brąz i róż do policzków. Na nieumalowaną twarz nałóż oba kosmetyki. Na lewym policzku umieść róż, na prawym brąz. Staraj się, by proporcje obu kosmetyków były takie same – naturalne i nieprzesadzone. Jak zwykle najważniejsze jest światło dzienne. Przyjrzyj się efektom. Na którym policzku skóra wydaje się bardziej jednolita? Który kosmetyk bardziej stapia się kolorystycznie ze skórą? Który kosmetyk sprawia, że skóra wydaje się świeża? Jeśli koloryt skóry prezentuje się korzystniej przy różu masz zimny typ urody, jeżeli przy brązie – ciepły.
 Ostatni test polega na obwiązaniu szyi szalem. Wybieramy apaszkę w kolorze czystej bieli oraz taką w kolorze ecru lub kości słoniowej. Twarz wyglądająca promiennie przy szalu w kolorze ecru będzie świadczyć o ciepłym typie urody. Jeżeli czysta biel prezentuje się lepiej przy Twojej cerze to jesteś typem chłodnym. Jak zwykle obserwacja ma sens tylko w naturalnym świetle.
Różnica między latem, a zimą: lato jest delikatne, zima jest wyrazista.
  Różnica między wiosną, a jesienią: wiosna jest świeża, jesień jest stonowana.


Intensywna zima to najbardziej wyrazisty spośród wszystkich typów urody. A głównym tego powodem jest bardzo wyraźny kontrast między kolorytem skóry, a obrysem oczu i ustami. Oczy, usta i cera są najważniejszymi elementami branymi pod uwagę przy analizowaniu urody. Włosy schodzą na drugi plan, gdyż ich kolor można łatwo zmienić lub dostosować.
Jak rozpoznać intensywną zimę?
Oczy intensywnej zimy są zawsze ciemne. Najczęściej brązowe, prawie czarne, czasem orzechowe lub ciemnoszare, intensywnie zielone lub niebieskie. Chodzi o to, że nie są to oczy szkliste lub przejrzyste. Ich kolor, jaki by on nie był, będzie nasycony i pełny; mocny, a nie subtelny. Oko będzie otoczone ciemnymi rzęsami i brwiami. Usta intensywnej zimy mają czerwonawy koloryt. Są o wiele bardziej ostre kolorem niż różowe lub blade usta innych typów.
Cera intensywnej zimy jest chłodna, ale nie biała czy porcelanowa. Tu jest właśnie problem z definicją tej pory roku dla wielu osób. Mimo, że powiewa chłodem to intensywna zima ma bardzo dużo wspólnego z intensywną jesienią. To oznacza, że cera intensywnej zimy może mieć w sobie trochę żółtawej poświaty. Cera nie jest więc porcelanowa, ale raczej blada, jak mówią niektórzy – ziemista. Ten typ urody ma bladą, beżową lub oliwkową karnację. Dobrym makijażem można sprawić, że cera będzie wyglądała na alabastrową, ale z natury jest ona lekko ocieplona przez żółtą barwę.
Naturalny kolor włosów intensywnej zimy jest chłodny. Nie ma absolutnie żadnych złotych refleksów. Włosy są czarne lub ciemnobrązowe. Blondynki z platynowymi włosami, prawie białymi lub siwymi też mogą być intensywną zimą. Najczęściej ten typ w Polsce widzę jednak w mysich włosach (jednoczesnym warunkiem są ciemne oczy). Takie niepozorne ciemne blondynki przemykają w beżowych płaszczykach bo myślą, że są ciepłe. A wystarczyłby tylko ostry kolor, by wydobyć prawdziwe piękno.
Podsumowując: intensywna zima to intensywny kontrast między bladą skórą, a wyrazistymi oczami i chłodnym odcieniem włosów.
Jakie barwy pasują do intensywnej zimy?
Spoglądając na poniższą paletkę można odnieść wrażenie, że barwy są bardzo nasycone i raczej ciemne. I właśnie według tej zasady należy dobierać sobie kolory. Mniejsze znaczenie ma tu temperatura koloru, ale preferowane są chłodne odcienie. Anne Hathaway jest modelowym przykładem intensywnej zimy. 
intensywna zima

Specjalnie nie wrzuciłam do paletki żadnego odcienia żółci, bo intensywne zimy bardzo tracą na jego obecności. Można by pokusić się o dobranie idealnego żółtego, ale i tak nic nie przebije takich kolorów jak czerń, ciemny grafit, czekoladowy brąz czy bardzo mocny świerkowy. Idziemy w mocne kolory. Przy tak wyrazistym typie urody dobieramy tylko kolory, które są w stanie dotrzymać nam kroku. Krwista czerwień, ostry róż, fuksja znakomicie będą współgrały z cerą – właśnie one zmienią bladość w porcelanę. Mocny fiolet, taki idący w niebieski to nasz sprzymierzeniec. Zawsze kobalt i granat. Gdy chcemy zagrać lżej wybierzmy jasnoniebieski czy turkus. Biel też będzie dobrą opcją. Jako, że mamy dużo wspólnego z intensywną jesienią można czerpać też z jej palety, ale tylko czyste kolory. W paletce umieściłam na przykład pomarańczowy, który w razie dobrania mocnego, intensywnego odcienia zrobi naszej cerze wielką przysługę.
W przypadku intensywnej zimy makijaż powinien być dla optymalnego efektu mocny. To, co dla innych wydaje się przytłaczającym smoky eye, dla nas jest neutralem. Jako jedyna pora roku możemy sobie pozwolić na noszenie fuksjowych czy krwistoczerwonych szminek i wyglądanie względnie naturalnie. Dobra wiadomość jest taka, że i róż i brąz na policzkach będzie wyglądał ok. Brokat na oczach będzie wyglądał „nie tak imprezowo” jak u innych typów. Więcej trzeba się malować – to minus. Więcej wariactwa przejdzie – to plus.
Biżuteria dla intensywnej zimy jest tak jak makijaż bardzo tolerancyjna. I w złocie, i w srebrze będzie ok. Złote kolczyki, okulary czasami odpadają. Ale już bransoletka czy zegarek będzie ok. Nie zapominajmy, że jesteśmy jednak po zimnej stronie mocy. Srebro i białe złoto zrobi nam najlepiej. Kryształki mogą być dla nas za delikatne. Tu bardziej pasuje masywna biżuteria. Coś a’la Kleopatra, czy żona wikinga będzie naturalnie współgrało z mocą naszego typu. Niegłupie byłyby też wstawki ze skóry. Wszystko co mocne i intensywne. Delikatna biżuteria przepadnie.
 
Królowa śniegu. Prawdziwa zima jest bardzo jednoznaczna. Najważniejszym wyznacznikiem jej typu, będzie bowiem temperatura kolorów. Prawdziwe zimy źle wyglądają w ciepłych kolorach. Koniec i kropka. Jeżeli dobrze Ci w pomarańczowym, kolorze nie jesteś prawdziwą zimą.
Jak rozpoznać prawdziwą zimę?
Oczy prawdziwej zimy są szarawe lub niebieskawe. Nie bądźmy jednak aż tak wybredni:) W gruncie rzeczy, każdy chłodny odcień oczu może świadczyć o chłodnej zimie. Brązowe oczy są jak najbardziej możliwe, pod warunkiem, że nie mienią się na złoto. Zielone oczy, jeżeli są nienasycone i wpadają w szarości, też mogą należeć to prawdziwej zimy. Zdarzają się nawet złamane odcienie niebieskiego, które wpadają we fiolet – takie oczy też może mieć prawdziwa zima. W spojrzeniu tego typu urody raczej nie ma plamek. Oczy są krystaliczne i jednolite.
Cera prawdziwej zimy jest jasna. To akurat już bardzo restrykcyjne kryterium. Osoby o urodzie chłodnej zimy, najczęściej spośród wszystkich typów są określane mianem bladych. Widoczne naczynka, skóra prawie jak u wampira i wory pod oczami to niestety codzienność. Oczywiście są też przyjemnie zaróżowione policzki i usta, które mogą być zarówno bladoróżowe jak i nadmiernie czerwone.
Naturalny kolor włosów prawdziwej zimy jest chłodny. Bez złotych refleksów. Do wyboru są wszystkie występujące w naturze kolory, ale prawdziwe zimy są najczęściej platynowymi blondynkami lub popielatymi szatynkami. Czerń to standard, wszystkie przybrudzone brązy też.
Podsumowując: prawdziwa zima to kobieta o kolorze oczu z domieszką szarej lub niebieskiej nuty, które natura osadziła na jasnej cerze i otoczyła chłodną barwą włosów.
Jakie barwy pasują do prawdziwej zimy?
Tylko i wyłącznie zimne kolory. Najgorsze co może być, to prawdziwa zima w kolorach ziemi: brązach, oliwkach czy złocie. A już największa krzywda dzieje się prawdziwej zimie, jeżeli te kolory są jasne i co gorsza stonowane. Rooney Mara wydobywa bezkompromisowymi, czarnymi włosami świeżość i blask cery.

prawdziwa zima
Czerń i biel to podstawa. Ten typ urody z natury wygląda bardzo ascetycznie. Jeżeli miałabym porównać urodę człowieka do wystroju wnętrz, to chłodna zima byłaby pokojem z jasną podłogą, białymi ścianami i industrialnymi elementami dekoracyjnymi. Dlatego większość pasteli, mimo, że chłodna, będzie zbyt mdła dla prawdziwej zimy. Tutaj w grę wchodzą intensywne, a nawet neonowe kolory o żywym odcieniu. Kolory w czystej postaci. Odważne odcienie niebieskiego i fioletów, wyrazista zieleń i czerwienie z rożami – tak się powinna ubierać chłodna zima.
Makijaż prawdziwej zimy mógłby się zawrzeć w dwóch słowach: MOCNA SZMINKA. Koniec. Królowa, niepowtarzalna i niezastąpiona, twój as w rękawie. Głęboka, zimna i widoczna z dwustu metrów czerwień sprawi, że zaczniesz żyć, fuksja lub śliwka, na innych wyglądają trupio, na Tobie rozkwitają. Oczy obronią się same, im tak bardzo nie jest potrzebny kolor, jak ustom. Możesz poeksperymentować z różnymi odcieniami różu, ale błagam – nie idź w stronę perłowych odcieni i koncentruj się na bardziej na fuksjach niż na jasnym, słodkim różu. Z różu na policzkach zrezygnowałabym w tym przypadku. Chłodna zima potrzebuje spokoju i tylko jednego mocnego akcentu – to powinny być usta.
Dla prawdziwej zimy widzę trzy najlepsze opcje, jeśli chodzi o biżuterię:
1) perły – sznur pereł do małej czarnej, jedyny typ urody, dla którego będzie to naturalne
2) srebro i czerń – srebrna obudowa zegarka na czarnym pasku, czarny kamień na srebrnym łańcuszku itp.
3) minimalistyczna forma – jedna, cienka bransoletka z białego złota, geometryczny kształt pierścionka

Czysta zima ma w sobie niesamowitą siłę kontrastu. O takich kobietach mówi się, że się niczego nie boją. Ich wygląd jest tak zdecydowany, że tylko najwyrazistsze kolory będą w stanie dotrzymać im kroku.
Jak rozpoznać czystą zimę?
Oczy czystej zimy są bardzo wyraźne i naturalnie chłodne. Przeszywający zimnem niebieski, wyrazista zieleń, a także prawie czarny brąz będzie zapewne spojrzeniem tego typu urody.
Cera jak u Królewny Śnieżki będzie bardzo jasna. I tak jak w przypadku czystej wiosny, u czystej zimy jasne kolory są bardzo jasne, a ciemne bardzo ciemne. W kolorze skóry wyraźnej zimy widzę delikatne ocieplenie, a nie tylko samą ziemistość i bladość. To właśnie delikatne podobieństwo do wiosny sprawia, że czysta zima nie jest definitywnie chłodna.
Naturalny kolor włosów to już zupełnie ciemna historia. Czysta zima będzie brunetką lub ciemną szatynką. Jeśli jest w tym jakiś sens to włosy wyraźnej zimy są tak intensywnie ciemne, że farba typu granatowa czerń może nie wystarczyć. Ciemny brąz, intensywna czerń to kolory tego typu urody.
Podsumowując: czysta zima ma ciemne włosy i bardzo jasną cerę, a do tego przenikliwe, czyste spojrzenie.
Jakie barwy pasują do czystej zimy?
Tak jak w każdym typie urody szukamy dla siebie takich kolorów, jakie ma nasze ciało. Ono daje nam znak, że dotrzymywać kroku będzie nam tylko kontrast. Spójrzmy jak anielskie wydaje się spojrzenie Megan Fox przy równoczesnym mocnym obrysie oczu. Ona właśnie w takich zestawieniach kolorystycznych będzie najlepiej wyglądać. Tam gdzie ściera się ogień i woda, biel i czerń itd.

To, co czyste i silne będzie szło w parze z Twoją wyrazistością. Ważne by kolorów było więcej niż jeden. Ubieranie się w jednym kolorze będzie w Twoim przypadku zbyt nudne. Dla Ciebie stworzone są zestawy typu śnieżnobiała bluzka i czarna spódnica. To dopiero efekt i obracające się za Tobą głowy:) Coś, co jest związane z ziemią jest za smutne jak na Twój temperament. Lepiej kierować się ogrodem pełnym najróżniejszych gatunków kwitnących kwiatów i wybrać coś dla siebie. Poza tym Ty jesteś prawowitą beneficjentką trendu neonowego. To, co na innych sztuczne i plastikowe, na Tobie naturalne i świeże.
Makijaż czystej zimy powinien być oparty na kontraście i próbie wydobycia koloru oczu. Efekt ten osiągniemy dobierając cienie do powiek w kolorach szarości i do tego czarny bądź ciemnofioletowy eyeliner. Jeżeli chcesz zagrać kolorem sugeruję wybrać jasnofioletowy, praktycznie lila cień do powiek. Najpiękniej wyeksponujesz oko zaznaczając na górnej powiece linię ciemną kredką i malując resztę powieki jasnym cieniem. Na ustach wyraźnej zimy widzę praktycznie wszystkie odcienie chłodnego różu. Zarówno te lodowate dla naturalniejszego efektu, jak i te neonowe dla przykuwania uwagi.
Znakomitym pomysłem dla czystej zimy jest biżuteria bliska twarzy, czyli kolczyki i naszyjniki. Przy twarzy powinno być bowiem jak najwięcej żywych kolorów. Ale też normą dla czystej zimy jest błysk. Tak więc wyraźna zima dobierająca akcesoria powinna lubować się w lakierowanej skórze, wyrazistej i rzucającej się w oczy biżuterii.


Eteryczna i delikatna kobieta. Zwiewna i subtelna nimfa, która swoją łagodnością zachwyca spojrzenia. Naturalny i harmonijny typ urody, na widok którego nie zrobisz „wow”, tylko zatrzymasz się i będziesz się wpatrywał w hipnotyzujące, rozmarzone oczy.
Jak rozpoznać delikatne lato?
Delikatne lato ma szkliste oczy. Jasne, chłodne spojrzenie. Mało w oczach barwnika – są lekko niebieskie, szarawe lub zielonkawe. Nie mają nic wspólnego z brązami. Oczy są otoczone przez jasne brwi i jasne rzęsy. Delikatne usta mają różowawe zabarwienie, ale w nich również barwnik jest umiarkowany.
Cera delikatnego lata jest subtelna, o chłodnym odcieniu. Może być troszeczkę wpadająca w beżowy kolor, ale wtedy jest blada. Delikatne lato, ma bowiem w swojej kolorystyce troszeczkę cech delikatnej wiosny. Są tu więc jakieś ciepłe cechy, ale na pewno stanowią one mniejszość. Skóra jest więc różowawa. Na policzkach delikatnie rysują się różowe rumieńce.
Jasne lato jest naturalną blondynką. Jej włosy mają gołębi odcień lub nawet wpadają w platynę. Zdarzają się też jasne lata z ciemnym blondem – wtedy nierzadko te włosy są określane jako mysie. Ich szarawy odcień bardzo wpasowuje się w zimną kolorystykę tego typu. Podkreślam jednak, że jest różnica między ciemną blondynką, a jasną szatynką. Włosy jasnego lata nie są jasnobrązowe (to już jest za ciemny kolor), ciągle mówimy o blondzie – ciemnym, ale blondzie.
Podsumowując: minimalny kontrast między oczami, skórą i włosami, wszystko w bardzo jasnej i nie krzykliwej kolorystyce.
Jakie barwy pasują do delikatnego lata?
Wszystkie pastele i subtelne kolory o chłodnym odcieniu najogólniej rzecz ujmując. Jasne lato ubrane w wyraziste kolory będzie jak przebrane. Nie o efekt klauna nam chodzi. Spójrz na zdjęcie Cate Blanchett. Od tej kobiety bije spokój, ale i dystyngowanie. Ten typ urody góruje nad innymi harmonią i równowagą.
Delikatne szarości mogą być dla jasnego lata doskonałymi neutralami. Radzę wyrzucić z szafy czerń, która nie wyświadcza absolutnie żadnej przysługi. Kolory wyłącznie jasne i delikatne. Jeśli beże, to z domieszką szarości. Niebieski tylko w stonowanej formie. Kobalty i granat mogą zbyt przytłaczać. Subtelne zielenie i turkusy wydobędą kolor oczu. Żółty w łagodnym, pastelowym wydaniu będzie ładnie współgrał ze skórą. Ale najpiękniejsze dla jasnego lata będą róże. Łagodne i delikatne róże, lawendowy fiolet i zwyczajny fiolet, ale jakby przyprószony szarym kolorem. Najmocniejsze kolory na jakie może sobie jasne lato pozwolić to koral i morski.
delikatne lato

Makijaż delikatnego lata powinien być subtelny. Na oku może pojawić się delikatny turkus lub ożywczy jasny róż, ale najlepiej wyglądać będzie subtelna szarość. Na policzki nadaje się róż w jak najjaśniejszym kolorze. Usta najlepiej będą się prezentować w jasnych odcieniach różu. Tylko ten typ kolorystyczny jest w stanie godnie nosić perłowe szminki. Cechy podobne do jasnej wiosny, sprawiają, że na ustach delikatnego lata będą również znakomicie wyglądać koralowy i łososiowy błyszczyk. Jeżeli jest potrzeba dodania swojemu wyglądowi dramaturgii, można wybrać odpowiedni odcień błyszczyka nude i połączyć go z metalicznym makijażem oka.
Wymarzona biżuteria dla delikatnego lata to białe złoto. Jest to najlepsza opcja, choć można wybrać również klasyczne złoto, byle było z dala od buzi. Delikatne brylanty lub cyrkonie bez koloru będą dodawały delikatnego błysku, który jest potrzebny temu typowi urody. Jeżeli decydujesz się na kamienie, szukaj tych o kolorze jasnego różu. Biżuteria dla ciebie powinna mieć ulotną i filigranową formę.

Stonowane lato jest chłodne, ale nie na tyle chłodne by zatracać się w pastelach i odrzucić złoto. To bardzo trudna pora roku do rozpoznania, bo w wielu kolorach będzie wyglądała znakomicie. Kobiety o tym typie urody mają w sobie dużo naturalnej gracji – nie muszą przesadzać, by osiągnąć zamierzony wizerunkowo cel.
Jak rozpoznać stonowane lato?
Oczy dużo mówią o stonowanym lecie. Najpewniej będą niebieskie, niebiesko-zielone, zielone lub orzechowe. W jakiś sposób zieloność tych oczu determinuje przynależność do pory roku. Kiedy widzisz, że oko jest niebieskie, a w środku dopatrzysz się zielonkawych plamek, to już bardzo blisko do stwierdzenia, że masz do czynienia ze zgaszonym latem. Oczy tej pory roku najogólniej mówiąc będą neutralne jeżeli chodzi o temperaturę – nie zimne, nie ciepłe: inne, trudne do zdefiniowania.
Jak każde lato, tak i stonowane lato może mieć lekko ziemistą cerę. Zarówno z natury blade, jak i te wyglądające na bardziej opalone, kobiety mogą mieć charakterystyczny szarawy odcień cery. Taka już uroda chłodnych pór roku, że nie mają złotawego odcienia. Zawsze można użyć bronzera lub rozświetlacza:)
O ile w przypadku większości pór roku, włosy mówią niewiele o przynależności do danego typu, o tyle dla stonowanego lata to dość ważna informacja. Zazwyczaj ta pora roku kryje w sobie jakieś popielate refleksy. Włosy nie są jednolite, tylko jakby urozmaicone innym kolorem. Zgaszone lato, może być na przykład szatynką o naturalnych refleksach blond. Albo myszką o szarym odcieniu brązu. A może też być siwe i wyglądać z tyłu jak staruszka. Kolor jest raczej nieregularny i złożony.
Podsumowując: stonowane lato ma niejednolitą kolorystykę. Włosy mają często szare refleksy, oczy mają w sobie pierwiastek zieleni.
Jakie kolory pasują do stonowanego lata?
Delikatne i przygaszone. Weź na przykład kolory zimy i wyssij z nich energię, a następnie spowij je delikatną mgiełką. Wychodzą ci wtedy spokojne, stonowane kolory, które mogą być zarówno ciemne, jak i jasne. Natalia Vodianova jest przykładem zgaszonego lata. Jako modelka ma zdolność przemiany, ale za każdym razem, gdy widzę ją w krzykliwej czerwonej szmince mam ochotę zmazać ją chusteczką i pomalować usta delikatnym różem:)Tej porze roku nie jest potrzebna żadna „kolorystyczna przemoc”. Nie jest tak istotna temperatura koloru, jak jego zgaszenie. Nic krzykliwego nie powinno się znaleźć koło twarzy zgaszonego lata. Stonowane błękity, lawenda, przytłumiony granat i fiolet będą znakomite. Równie piękne kolory znajdziesz wśród różu. Fenomen paletki dla tej pory roku tłumaczyłabym tak: Masz garść jagód – tę garść zostaw zimie. Niech ona nasyci się tym mocnem kolorem. Ty zaś weź jogurt i wsyp do niego jagody, całość zmieszaj, oczywiście gniotąc owoce. I voila – to są Twoje kolory. Zrób tak teraz z każdym owocem. Zawsze dodawaj do swoich kolorów tę nutkę jogurtu naturalnego, żeby nie były za intensywne:)
Makijaż stonowanego lata powinien być… stonowany. Na usta kolory nude i róż. Lato musi unikać intensywnych barw. Zakurzone kolory będą wspaniałe – i na usta, i na powieki. Kolory owszem, powinny być chłodniejsze, ale nie w „lodowy” sposób, bardziej chodzi o mgiełkę niż o lód. Na oczy można dawać barwy jakie widzimy na tęczówce. Zieleń będzie ładna – zielony eyeliner, a w tle o ton jaśniejszy cień do powiek.
Biżuteria dla stonowanego lata może być zarówno złota, jak i srebrna. Tutaj będzie świetnie wyglądało różowe złoto, które godzi ciepło i chłód – uczucia które uzewnętrznia na raz ten niesamowity typ urody.

Ta chwila po południu, zmierzająca już do wieczora, kiedy stoisz na plaży i patrzysz na morze. Nie widzisz żywego, niebieskiego błękitu podkreślanego promykami słońca. Nie widzisz szarej tafli wody, jakby zbierało się na burzę. Widzisz spokojną, prawie granatową powierzchnię wody, na której wzbierają się gdzieniegdzie białe fale. Wybaczcie, że tak puszczam wodze wyobraźni, ale to dla mnie jest właśnie typ urody zwany prawdziwym latem.
Jak rozpoznać prawdziwe lato?
Jeśli w czyimś spojrzeniu widzisz niebo, to pewnie będzie spojrzenie prawdziwego lata. Szukaj szarych lub niebieskich oczu, w których nawet jak się uprzesz, nie znajdziesz słońca. Źrenica być może będzie czarna, ale, gdy przyjrzysz się uważnie zauważysz ciemny odcień szarości. Prawdziwe lato może mieć ciemne brwi, ale raczej będą to brązy lub szarości. Do czerni ten typ urody raczej intensywnością nie dochodzi. Za to białko w środku oka będzie świeże i nie będzie wykazywało żadnych podobieństw z źółtym lub czerwonym kolorem. Będzie to raczej bystra lub lekko niebieska biel.
Cera prawdziwego lata będzie prawdopodobnie ziemista. Chłodne lato może być często komentowane przez innych jako blada osoba. Jeśli miałabym określić jego kolor skóry, użyłabym słowa „beż”.
Naturalny kolor włosów prawdziwego lata jest chłodny. Zazwyczaj też ciemny. Cała masa brązów może świadczyć o prawdziwym lecie. Jeżeli mamy blondynkę, która jest prawie popielata, też nie można wykluczyć prawdziwego lata.
Podsumowując: chłodne lato ma oczy kojarzące się z wodą, beżową cerę nie przejawiającą żadnego ciepła i naturalnie brązowe włosy.
Jakie barwy pasują do prawdziwego lata?
Olivia Wilde jest idealnym przykładem chłodnego lata. Od jej twarzy bije spokój. Cera jest bardzo stonowana i po prostu beżowa.
Najważniejszy czynnik przy doborze paletki dla chłodnego lata to temperatura koloru. Barwy tego typu urody powinny być zawsze zimne. Dopiero później zwracamy szczególną uwagę na to, by były stonowane. A na końcu idziemy raczej w jasną stronę, a na pewno w poszarzaną. Pastele będą wspaniałe. Najpiękniejsze kolory, jakie mogą być dla chłodnego lata to jednak kolory związane z morzem. Czyli nie krzykliwe niebieskości, ale muskane szarością błękity, a nawet granaty. Szarość połączona z niebieskim to optymalny ciemny kolor. Chłodne lato nie ma nic wspólnego z pomarańczowym, rudością i musztardą. Koniecznie proszę o unikanie tego typu kolorów, kojarzonych głównie z jesienią w pełni.
Makijaż, jaki jest odpowiedni dla chłodnego lata powinien być odzwierciedleniem kolorów, jakie lato ma już na sobie. Dlaczego by nie powtórzyć granatu lub niebieskiego z koloru oczu, w postaci linii narysowanej eyelinerem tego samego koloru? Na powiekę warto nałożyć cień korespondujący z lekką szarością cery. A więc delikatnie połyskujący siwy lub niebieski o szarawym odcieniu będą idealne. Dla uzyskania spektakularnego efektu warto skontrastować chłód oka ze spokojnym brązem troszeczkę zmieszanym z różem. Na usta stonowana lawenda lub rozjaśniona śliwka. Paletka do makijażu powinna być w tym przypadku jasna i stonowana.
Biżuteria nie powinna być krzykliwa. Monochromatyzm to dobre określenie. Latu nie są potrzebne kontrasty i kamienie zatopione w srebrnej obudowie. Samo srebro w zupełności wystarczy. Ale jeżeli chcesz zagrać kolorem wybierz bladoróżowy kryształ lub niebieski kamień. Widzę sens w złotej biżuterii. Nie można zaprzeczyć, że Olivia Wilde wygląda na zdjęciu w paletce cudownie. Ale duża w tym zasługa tego, że złoto z kolczyków jest spokojne i samotne – nie wzbogacane żadnym innym kolorem. Jestem pewna, że biżuteria dla tego typu urody nie powinna być duża.
 

Jak rozpoznać intensywną jesień?
Zacznijmy od oczu, gdyż to jest najłatwiejsze. Zieleń i brąz. To już koniec, naprawdę. Oczy intensywnej jesieni są bezkompromisowo ciemne, ale i ciepłe. Orzechowe i piwne oczy też możemy uznać za ciemne, jeżeli rzęsy i brwi będą czarne lub brązowe. Powiem wam szczerze, że nic nie jest pewne na 100%, dlatego może kiedyś zobaczę intensywną jesień o niebieskich oczach i przyznam się do błędu. Ale póki co nie spotkałam się. Dlatego zostawiam moją teorię tak, jak jest: oczy intensywnej jesieni są brązowe lub zielone.
Cera jest tu jednak najważniejszym wyznacznikiem. Cera jest ciepła. Może być jasna, nie ma sprawy, ale zawsze ciepła. Nie porcelanowa, ale bardziej kość słoniowa. Nie beżowa, ale bardziej złotawa. Ciemna owszem – i brązowa, i oliwkowa. Zawsze z odrobinką złotej poświaty. Skóra intensywnej jesieni wygląda jak opalona. Intensywna jesień raczej nie jest blada.
Włosy są oczywiście w naturalnie ciepłym odcieniu. I ciemne blondy, które świecą się jak złoto i średnie brązy, które wyglądają jak muśnięte promiennymi refleksami, ale przede wszystkim nasycone brązy, prawie wpadające w czerń – te wszystkie kolory mogą się znaleźć na główce intensywnej jesieni. Włosy o czerwonawym błysku (też widziałam w naturze takie włosy) jak najbardziej się tu zaliczają. Natomiast naturalne rudzielce nie są intensywnymi jesieniami.
Podsumowując: intensywna jesień to ciemna kolorystyka włosów i oczu na tle ciepłego odcienia skóry.
Jakie barwy pasują do intensywnej jesieni?
Ogień i ziemia – ujęłabym to w ten sposób. Wszystko co bogate i nasycone. Intensywnej jesieni są zdolne dotrzymać kroku jedynie naprawdę mocne kolory. To tak jak z intensywną zimą. Tylko tam było zimno, tutaj jest ciepło, a nawet gorąco. Zerknijcie na Sofię Vergarę. Ta kobieta
raczej nie wygląda na taką, która idzie na kompromisy.
Żółć, miód, musztarda, złoto, oranż to zdecydowanie duże pole do manewru. Ale znowu nie przesadzajmy i nie ubierajmy intensywnej jesieni od stóp do głów w jasne kolory. Przymiotnik intensywny, oznacza, że optymalne są ciemne kolory. Dlatego jasne i ciepłe barwy sprawdzą się jako akcenty. Łososiowy, brzoskwinia to też będzie świetnie komponowało się ze skórą jesieni, ale nie zdziała tego co następujące kolory: mocne brązy, ciepły granat (taki że widzisz w nim pierwiastek zieleni), oberżyna, złamany niebieski, ciemny turkus (a nawet morski), burgund, ciepły fiolet, pomidorowa czerwień, oliwka i wreszcie królowa jesiennego koloru: bogata zieleń. Taka zieleń która już miesza się ze złotem i przechodzi w brąz. Ciemne beże, rudości i kremy też będą świetne.
Makijaż powinien być taki, jak wynika z paletki kolorów. Ciepły odcień szminki to podstawa. Kolory nude, jak najbardziej się sprawdzą, gdy tylko oko będzie potraktowane ciemnymi cieniami do powiek. Ale najpiękniejsze kolory na usta to zdecydowanie głębokie oberżyny i soczyste śliwki, które przy opalonej i muśniętej brązem cerze wybielą optycznie uśmiech i będą się zdawać naturalną konsekwencją ciemnych oczu.
Biżuteria, podobnie jak w przypadku intensywnej zimy – tolerancyjna. I srebro, i złoto powinny być ok. Ale, jak dobrze intensywna jesień wyczuwa, złoto zdaje się naturalnym wyborem. Najlepszy efekt da tutaj stare złoto. To zdecydowanie będzie strzał w dziesiątkę. Ciężka biżuteria niczym z wykopalisk, albo z ukrytego pirackiego skarbu w kolorze starego złota. Nie bój się dużych form, bo jesteś tak mocna, że tylko one będą współgrały z Twoją urodą. Nie delikatna bransoletka, a skórzany rzemień i bransoleta ze starego złota.
Żarty się skończyły. W przypadku prawdziwej jesieni wystarczy spojrzeć i już wiesz z kim masz do czynienia. Jest ciepło. Nie ma żadnych kontrastów, żadnych rozterek jak przy intensywnej zimie, gdzie cera mogła być trochę ciepła, czy jak przy intensywnej jesieni, gdzie bardziej patrzyliśmy na mocne obrysy niż na temperaturę koloru.
Jak rozpoznać prawdziwą jesień?
Oczy. Patrzymy kobiecie w oczy. Nie interesuje nas czy są jasne, czy ciemne. Interesuje nas czy bije z nich ciepło. Brązowe oczy, zielone, orzechowe i piwne to będą oczy ciepłej jesieni. Ale też szare oczy, które mają ciepłe plamki i niebieskie oczy – nie szkliste, ale stonowane i przygaszone będą świadczyć o jesieni. Brwi i rzęsy takiej osoby będą rudawe, brązowe lub złotawe. Ale nie będą to brwi „cygańskie” i wyraziste. Takie są dla intensywnych jesieni i zim.
Cera jest po prostu ciepła. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Mam na myśli częste u tej pory roku piegi. Beżowa, miło muśnięta słońcem skóra. W niektórych przypadkach tak mocno z natury opalona, że aż brązowa. Ale w niektórych przypadkach jasna jak wschodzące słońce. Zawsze jednak przyjemnie ciepła.
Włosy ciepłej jesieni są zawsze ciepłe. W dzieciństwie prawdziwa jesień mogła być blondynką, ale później jej włosy pociemniały. Jasnobrązowe, brązowe, rude, wręcz czerwone, a w najłagodniejszym wypadku mocno złote są włosy prawdziwej pani jesieni.
Podsumowując: harmonia ciepła w postaci zbliżonego koloru włosów, oczu i skóry. Całość muśnięta słońcem.
Jakie barwy pasują do prawdziwej jesieni?
Takie, które możemy znaleźć na ciele prawdziwej jesieni. Przede wszystkim ciepłe. Jennifer Lopez będzie dla nas uosobieniem ciepłej jesieni. Zwróć uwagę, że gdy porównasz Jennifer Lopez z Sofią Vergarą zauważysz wiele podobieństw. Aby przekonać się czy jest się intensywną, czy ciepłą jesienią warto zrobić test różowej pomadki. Ciepła jesień będzie zawsze wyglądać źle w różowym odcieniu ust. Naprawdę próbowałam znaleźć korzystne zdjęcie JLo w różowych ustach, bo miałam na początku wątpliwości czy nie jest przypadkiem intensywną jesienią. Ale w różowych ustach zawsze wyglądała blado i jakby miała maść leczniczą. Na 100% JLo jest prawdziwą jesienią.

Wszystkie kolory z paletki prawdziwej jesieni są stonowane. Kolory choć nie są krzykliwe, to jednak mają w sobie duży ciężar – bogactwo. Wszelkie złotopochodne barwy będą w sam raz. Kremy, beże i brązy o złotym odcieniu są najkorzystniejsze dla jesieni. Rude czerwienie, koral, łosoś też będą super, ale ważne, by nie były rażące po oczach, tylko dostojne i stonowane. Ciepłe zielenie i niebieskości wchodzące na terytorium zieleni będą super. Morski będzie idealny. Ni to fiolet, ni to granat będzie najciemniejszym kolorem idealnym dla prawdziwej jesieni. Wystrzegaj się pasteli i wszystkiego co zimne.
Makijaż oczywiście ciepły. Zamiast różu, zdecydowanie brąz. Na oczach zieleń lub dyskretne brązy. Trzeba się pilnować się i nie wynajdywać niebieskich „wynalazków”, trzymać się swojej palety. Na ustach brzoskwinia albo inne opalizujące kolory. Nude na ustach się sprawdzi, ale lepiej iść w naprawdę ciepłe odcienie. Rdzawe czerwienie, a nawet popularne pomarańczowe szminki mogą być zjawiskowe. Dlaczego nie zaszaleć, tym bardziej, że efekt może być zadziwiający. Jeżeli jesteś fanką naturalnego wyglądu to brązowy tusz do rzęs zdziała dla ciebie cuda.
Biżuteria złota. Stare złoto, żółte złoto, wiadomo. Ale dlaczego nie spróbować ekstrawaganckich kamieni? Albo efektownej biżuterii, która będzie się wyróżniać na oliwkowej skórze? Koral i topaz będą pięknie się komponować z odcieniem skóry, ale bursztyn wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem. Nie muszą to być ogromne korale, ale wystarczą delikatne kolczyki żeby jeszcze bardziej spotęgować promienność twarzy.

Stonowana jesień jest pociągająca. Ale nie w sposób do jakiego przywykliśmy. Nie krzykliwie i nie na siłę. Jej wygląd nie jest wyzywający i władczy, lecz patrząc na nią wiesz, że masz do czynienia z kobietą, która wie, czego chce. Jak nikt inny, stonowana jesień będzie łączyła w swoim wyglądzie subtelność ze stanowczością.
Jak rozpoznać stonowaną jesień?
Oczy stonowanej jesieni mogą przybrać każdy kolor. Ten typ urody to prawdziwa perełka i niezłe ziółko. Ciemne brązowe oczy, orzechowe, piwne, zielone, a nawet jasnoniebieskie nie mogą być wykluczone. Wiem, że to niezbyt pomocna podpowiedź, ale tutaj każdy kolor może grać. Bo tak naprawdę w stonowanej jesieni bardziej chodzi o ogólną impresję i to jak kolory na jej ciele się ze sobą zgrywają, niż jakie kto ma oczy.
Cera tego typu jest jasna, ale niekoniecznie mocno ciepła. Stonowana jesień delikatnie wchodzi w kierunek lata i możesz w niej dostrzec lekki powiew chłodu. Tak więc cera nie dość, że we wszystkich odcieniach beżu, może być jeszcze wręcz biaława – mam na myśli taki naprawdę jasny kolor skóry z nutką ciepła.
Zgaszona jesień najpewniej ma włosy blond lub brązowe. Przynajmniej tutaj można wykluczyć mocne czernie, czy przeciwnie – platynę:) Ale w dalszym ciągu to może być ogromna paleta kolorów. Czego natomiast jestem pewna, to tego, że każda zdiagnozowana zgaszona jesień będzie ładnie wyglądać w blondzie albo rozjaśniona pasmami lub złotymi refleksami.
Podsumowując: stonowana jesień jest bogactwem barw, które są lekko przygaszone i nieoczywiste. Wszelkie konfiguracje typu jasne oczy, ciemne włosy lub na odwrót mogą świadczyć o tym typie urody.
Jakie barwy pasują do stonowanej jesieni?
Konfiguracja kolorów może być tak niespodziewana, że może się wydawać, że patrzysz na letni typ, a to w rzeczywistości będzie zgaszona jesień. Te kobiety to kameleony. Mogą wyglądać dobrze w wielu kolorach, ale dopiero przy swojej właściwej paletce rozkwitną. Angelina Jolie jest utożsamiana z ciemną paletą barw, ale dopiero gdy ma na sobie coś stonowanego, jej cera wychodzi z obszarów bladości i wkracza na stronę słońca.

minimalny zestaw do makijażu - piramida
Spójrzcie na paletkę. Widzicie jakie tu jest bogactwo kolorów? To są najpiękniejsze barwy początku jesieni. Słońce jeszcze świeci, ale nie tak intensywnie, liście zmieniają barwę, ale to następuje powoli i gdzieniegdzie widać jeszcze zieleń. Kolory nie są mocne, ale są bogate. Nie są to kolory w czystej postaci, one są jakby czymś przyprószone, zgaszone. Jeszcze nie są tak ciepłe jak przy prawdziwej jesieni. One godzą w sobie lato i jesień, ale idą ku ciepłu. Wszelkie złoto, odcienie brązu i kremy wydobędą moc stonowanej jesieni. Ta pora może sobie pozwolić na róż w ciepłej postaci, na brzoskwinię, na łososiowy – barwy, które z większości kolorów robią żywe trupy:)
Po co takiej kobiecie mocno malować usta? To zupełnie niepotrzebne i nienaturalne. No może na wieczór sprawdziłaby się szminka w kolorze czerwonobrązowym, ale raczej wtedy trzeba by się było ubrać na ciemno. Tu się sprawdzą kolory nude – i te wchodzące w beże, i te wchodzące w róż. Oku dobrze dodać definicji przez eyeliner w ciepłym kolorze. A jako cień można z powodzeniem powtórzyć kolor oka i delikatnie go rozetrzeć na powiece: nie przytłaczać mocną warstwą.
Biżuteria dla stonowanej jesieni będzie zawierała różne kolory, ale w stonowanej formie. Od razu na myśl przychodzą mi złote bransoletki do których przyczepiane są kolorowe elementy, z których każdy coś symbolizuje. Taka biżuteria najbardziej pasuje stonowanej jesieni. Poza tym delikatny bursztyn, nienachalny, lecz w subtelnej formie wydaje mi się bardzo naturalnym wyborem.



Ogólne wrażenie jakie sprawia ten typ urody to świeżość bijąca ciepłem. Prawdziwa wiosna jest w przeciwieństwie do prawdziwej jesieni „ostra” i „zdecydowana”, ale pozostająca po jaśniejszej stronie mocy.
Jak rozpoznać prawdziwą wiosnę?
Oczy jasne. Raczej nie brązowe i nie czarne. Ale już szarości i niebieski jak najbardziej. Zieleń we wszystkich wariantach, jasny orzech i piwne.
Skóra jasna, jeżeli mówimy o kobiecie rasy białej oczywiście. Jasna, ale wyraźnie ciepła. Porcelana, kość słoniowa, złote beże – w takim kręgu zostajemy. Skóra jest naturalnie świetlista. Widać tu pewne podobieństwa z prawdziwą jesienią, zwłaszcza co do odcienia skóry, ale patrząc ogólnie cera prawdziwej wiosny jest czystsza i bardziej rześka.
Włosy ciepłe. Ciepłe wiosny są jasnymi szatynkami, szatynkami, ale już do brunetek nie dosięgają. Najczęściej to rudzielce i blondynki. Każda ciepła wiosna może dążyć do miodowego blondu lub podkreślać się miodowymi pasemkami.
Podsumowując: prawdziwa wiosna to ciepły odcień włosów, okalający świeżą cerę na której błyszczą ciepłe, jasne oczy.
Jakie barwy pasują do prawdziwej wiosny?
Amy Adams jest pięknym przykładem tego typu. Na jej przykładzie doskonale widać, że w przypadku prawdziwej wiosny nie liczy się tak bardzo, by kolory były ciemne lub jasne, ale by miały w sobie ciepło i świeżość.
 Miodowy, łososiowy, lekki koral to piękne kolory dla wiosny. Złoto, ciepły beż i delikatny brąz również podkreślają ciepło tego typu. Ale tutaj można zagrać jeszcze jednym motywem – tropiki i dżungla. W takim otoczeniu kolorystycznym wyobrażam sobie prawdziwą wiosnę. W wyrazistych niebieskościach i zieleni – oceanu i tropikalnego nieba widzianego z perspektywy hamaku. Złoty piasek na czystej plaży, zielone liście palm, brąz kokosowej skorupki i nawet białe wnętrze kokosa. Choć z bielą warto uważać i zestawić ją z czymś ciepłym.
Ciepła wiosna nie musi się zastanawiać nad odcieniami. Musi się malować ciepło. Najlepszy cień do powiek będzie miał odcień taupe w wersji dramatycznej i odcień beżowy w wersji naturalnej. Pod łukiem brwiowym można rozjaśnić się cieniem o kolorze kości słoniowej lub lekkiego różu. Jeżeli potrzebujemy bardziej wieczorowego makijażu kombinacja brązu i złota będzie niezastąpiona. Usta powinny być świeże – nasycony koral lub różowy w ciepłym odcieniu. Natomiast odcień kosmetyku na policzki powinien korespondować z kolorem włosów.
Biżuteria – na bogato. Świecące się złoto w najczystszej postaci. Prawdziwe żółte, świeże złoto. Może być go dużo, nie będzie kiczu. Po co zegarek na skórzanym pasku, kiedy można zabłysnąć zegarkiem na złotej bransolecie? Wyobrażam sobie prawdziwą wiosnę w efektownej i zwiewnej żółtej sukience, rozpuszczonych włosach i złotych kolczykach. Tylko tej porze roku taka przesada może wyjść na zdrowie.

Czysta wiosna to bardzo silny typ urody, a to dlatego, że łączy w sobie najbardziej wybuchowe cechy dwóch pór roku – świeżość wiosny i wyrazistość zimy. I w dodatku, pomimo naturalnego ciepła, jest w stanie znieść niektóre zimne kolory, a nawet czerń.
Jak rozpoznać czystą wiosnę?
Oczy czystej wiosny są zielonkawe. Wszelkie czyste kolory z zielonkawym akcentem się nadadzą. Więc niebiesko-zielone, brązowe-zielone, szaro-zielone i …zielone. Brązowe i szare oczy też się zdarzają. W sumie wykluczamy tylko czysto niebieskie, ale kto wie. Każda pora roku może mieć każdy kolor oczu. I temu twierdzeniu należy się oddzielny post, który oczywiście będzie:)
Cera wyraźnej wiosny będzie miała ciepły odcień. To właśnie cera będzie najważniejszym czynnikiem przy decydowaniu jaka to pora roku. Tak naprawdę każdy kolor cery, nawet taki, który wydaje się najjaśniejszy, ale też taki który ma w sobie ciepło może się zaliczać do tego typu. Bardzo częsty widok to praktycznie porcelanowa, czy nawet mleczna cera, która wygląda jak muśnięta promykiem słońca. Ciężko jest wytłumaczyć, że kolor skóry mimo swojej jasności, czy bladości jest ciepły. Ale najlepszym wyznacznikiem będzie tu kosmetyk. Im cieplejszy róż położymy, tym powinno być lepiej.
Naturalny kolor włosów wyraźnej wiosny jest ciemny. Bardzo łatwo czyste wiosny są klasyfikowane jako zimy, bo jakże to być wiosną o ciemnobrązowych włosach? A w rzeczywistości ciemny blond to najjaśniejszy kolor włosów jaki będzie mieć ten typ urody. We włosach można znaleźć złote lub rudawe refleksy.
Podsumowując: czysta wiosna to kobieta kontrast. Jeżeli ma ciemne oczy to wyglądają one bardzo ciemno, jeżeli jasną cerę to wygląda ona bardzo jasno.
Jakie barwy pasują do czystej wiosny?
Przede wszystkim jasne i ciepłe kolory. Ale też wyraźne, zdecydowane i powiedziałabym zabawowe:) Ten typ urody to czysta radość, zabawa. Żadnych smutów. Rose McGowan i ten jej szelmowski uśmiech zdaje się mówić – ze mną nie będziesz się nudził. I słusznie, nawet jeżeli mowa o ubraniu ten typ urody nie lubi monotematyczności.
I od razu wyjaśnijmy sobie, że ten typ nie toleruje ponurych i zakurzonych kolorów. Ma być wyraziście i bez kompromisów:) To jest pora kontrastów, dlatego kontrasty warto powtarzać na ubraniu. Warto pomyśleć o dużych wzorach. Można pozwolić sobie na takie ekstrawagancje jak pomarańczowy, czy turkus. A co w tym najlepsze świetnie się będzie wyglądać w czerni. Czysta wiosna troszeczkę romansuje z czystą zimą, stąd niebieskości będą bardzo wskazane. Ale i tak optymalne kolory będą ciepłe. Złoto to za mało, potrzebny jest mocny żółty. Spokojne zielenie zastępujemy limonką. Róż jest prawie neonowy.
czysta wiosna

Czerwona pomadka. Ni mniej, ni więcej. Ciepła, ale wyrazista czerwień. Koniec tematu, bo to naprawdę najlepiej skomplementuje czystą wiosnę. Powtórzenie tego kontrastu jakim jest cała postać Pani czystej wiosny może się spokojnie objawić w makijażu, czyli np. do mocnego brązowego lub czarnego eye-linera dobieramy koralową, wyrazistą szminkę. Jako, że wyraźne wiosny lubią szarości, można spokojnie używać szarych lub srebrzystych cieni do powiek.
Biżuteria czystej wiosny powinna lśnić już z daleka. Jak najzłotsze złoto:) będzie wspaniałe. A jeszcze ozdobione przejrzystymi kryształkami będzie idealne. Wszystko co świeci nada tej porze roku szlachetności. Nie szukamy zatem naturalnej i umiarkowanej biżuterii, ale bardziej iskrzącej i teatralnej aż do przesady.

Delikatna wiosna to bardzo subtelna kobieta. Patrzysz na delikatną wiosnę w lustrze i wiesz, że nie potrzebujesz otaczać się ciężkimi, mocnymi kolorami, żeby efekt był piorunujący. Delikatna wiosna zawstydza inne pory lekkością i tym jak mało barwy potrzeba na jej ciele, by rozkwitała swoim pięknem. Nie ma mowy o kontraście. Wszystkie barwy na tej istocie współgrają ze sobą.
Jak rozpoznać delikatną wiosnę?
Jak zwykle zaczynamy od oczu. A te są delikatne. Nie po prostu niebieskie, ale szarawo niebieskie lub z domieszką zieleni. Te oczy są spokojne i patrząc w nie, możesz znaleźć ukojenie. Nie porażają siłą barwy, ale jej lekkością. Mogą być szkliste i niejednoznaczne kolorystycznie. Możesz widzieć w nich wiele kolorów. Najogólniej ujmując są to jasne oczy. Piwne, niebieskawe, zielonkawe. Na pewno nie brązowe i nie czarne.
Cera delikatnej wiosny jest na ogół przyjemnie złotawa. Z natury nie jest blada, ale gdy przyłożysz do twarzy czerń może nagle posmutnieć i „zsinieć”. Ten typ urody jest bardzo jasny i może mieć porcelanową cerę. Ale bliżej tu do takich odcieni skóry jak kość słoniowa czy brzoskwinia.
Włosy z natury są jasne. Wszelkie odcienie blondu i delikatne rudości mogą się wliczać do charakterystyki tej pory roku. Mimo swojego ciepła, jasna wiosna dzieli pewne cechy z latem, dlatego platynowe blondynki mogą też być jasnymi wiosnami. Zazwyczaj jednak złotowłose panie i jasne szatynki są delikatnymi wiosnami.
Podsumowując: delikatna wiosna jest świeża, ale ciepła zarazem. Nie ma kontrastu między kolorem oczu, a cerą i włosami.
Jakie barwy pasują do delikatnej wiosny?
Najogólniej rzecz ujmując, jasne i delikatne, dodatkowo preferowane są te o ciepłym odcieniu. Scarlett Johansson to uosobienie delikatnej wiosny. Aktorka miała wiele prób z doborem koloru włosów, przechodziła na przykład przez ciemne czerwienie i rudości, ale zawsze wracała do jasnego blondu. Natura wie, co robi. Nie wszyscy muszą się wyostrzać, by świetnie wyglądać. Niektórym zalecane jest wręcz łagodzenie kolorytu ciała.
Delikatne odcienie beżu, ecru i subtelne, ciepłe taupe będą znakomitymi neutralami dla jasnej wiosny. Biel sprawi, że skóra będzie sina, dlatego w jej miejsce warto wybrać kość słoniową. Pastelowe odcienie różu i fioletu oraz subtelne zielenie to strzał w dziesiątkę. Subtelność koloru to jednak coś innego niż jego stonowanie. Kolory dla delikatnej wiosny powinny być jasne, ale nie poszarzane, czy zgaszone. Ta pora roku jest świeża, więc potrzebuje delikatnej wersji każdego z ciepłych kolorów. Jako, że dzieli pewne cechy z jasnym latem, może śmiało sięgnąć po najjaśniejsze kolory z paletki lata. Najintensywniejsze kolory jakie jest w stanie nosić delikatna wiosna to szary, który wpada w niebieski odcień oraz fuksja i oranż. Z racji tego, że nie ma kontrastu w urodzie jasnej wiosny, wskazane jest ubieranie się monochromatyczne. Nie potrzebny jest w tym przypadku żaden kontrast między bluzką i spódnicą. Jeżeli będą w tym samym kolorze, efekt będzie o wiele lepszy niż np. jasna góra, ciemny dół.
To dla delikatnej wiosny stworzono brzoskwiniowy błyszczyk. Nie szminka i nie matowa powierzchnia ust, a błyszczyk i piękny połysk będą twoim atutem. Twoje usta nie znoszą krzykliwych kolorów. Tak samo oczy. Kolorowe cienie do powiek to będzie pomyłka. Stawiałabym raczej na ciepłe, delikatne kolory zbliżone do kolorytu cery, ale na przykład z połyskiem. Lepiej delikatnie podkreślić powiekę jasnoszarym eye linerem, niż wymalować ją całą kolorowym cieniem. Zauważ, że na policzki możesz nanieść zarówno delikatny brąz, jak i jasny róż, a będziesz wyglądać świeżo.
Osoby o tym typie urody będą znakomicie wyglądały zarówno w srebrnej, jak i złotej biżuterii. Ale wiadomo: jest to typ z przewagą ciepła, więc złoto będzie optymalnym wyborem. Jasne wiosny, spośród wszystkich typów urody, będą najpiękniej wyglądały w delikatnych, metalowych okularach w kolorze złota. Biżuteria powinna być bardzo subtelna. Jeden cieniutki złoty łańcuszek załatwi sprawę. Delikatny kolczyk w złotym kolorze z dodatkiem małego kamienia (np. turkus jak u Scarlett) będzie już ekstrawagancją i świetnie uzupełni wieczorową kreację. Mniej znaczy więcej w przypadku biżuterii dla delikatnej wiosny.




1 komentarz:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń