Strony

poniedziałek, 11 maja 2015

Parabeny – prawdy i mity

Właściwości antybakteryjne parabenów odkrył i opisał po raz pierwszy w latach 20. XX w. Theodor Sabalitschka – niemiecki chemik i farmaceuta.  Przypisał im on właściwości: nietoksyczne, nieuczulające i niskodrażniące, dlatego zaczęto stosować je jako substancje konserwujące.
Parabeny, czyli estry kwasu para-hydroksybenzoesowego, należą do najczęściej stosowanych środków konserwujących z uwagi na skuteczność i bezpieczeństwo. Są dodawane do kosmetyków, leków oraz produktów spożywczych. Parabeny są aktywne przeciwgrzybiczo i przeciwbakteryjnie .  Większą aktywność wykazują wobec bakterii Gram-dodatnich niż Gram-ujemnych. Szczególnie korzystne jest stosowanie mieszanin estrów ze względu na synergizm ich działania.

Parabeny jako konserwanty mogą występować w galaretkach, dżemach, przetworzonych produktach warzywnych, marynatach i przyprawach podatnych na działanie grzybów i bakterii.

Na opakowaniu figurują jako np. E217 (sól sodowa kwasu p-hydroksybenzoesowego). Pochodne kwasu p-hydroksybenzoesowego naturalnie występują np. w owocach (maliny, jeżyny, borówka amerykańska) oraz w propolisie i korze wierzby.



Mechanizm działania



Mechanizm przeciwbakteryjnego działania parabenów nie został do końca wyjaśniony. Prawdopodobnie są one inhibitorami syntezy kwasów nukleinowych DNA i RNA lub hamują działanie enzymów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania komórek bakteryjnych. Za zdolność blokowania działania enzymów odpowiada wolna grupa hydroksylowa. Parabeny działają także poprzez zakłócanie procesów transportu błonowego. Powodują ucieczkę wewnątrzkomórkowych składników, w tym RNA. Ponadto hamują napływ aminokwasów, takich jak alanina, seryna, fenyloalanina, do pęcherzyków membran komórek bakteryjnych, nie zmieniając przy tym transportu glukozy.


Parabeny są jednymi z najczęściej uczulających kontaktowo substancji, mimo że uważa się je za bardzo słabe alergeny. Uczulenia znacznie częściej spowodowane są stosowaniem leczniczych maści i kremów aplikowanych na skórę niż kosmetyków. Osoby, u których stwierdzono nadwrażliwość na parabeny zawarte w preparatach dermatologicznych, mogą tolerować produkty kosmetyczne konserwowane analogicznie, co określono mianem „paradoksu parabenowego”. Wynika to z faktu, że kosmetyki stosowane są na skórę zdrową, natomiast leki są aplikowane na skórę uszkodzoną, która jest znacznie bardziej wrażliwa na wszelkie substancje alergizujące oraz inne szkodliwe czynniki środowiskowe.

Parabeny wykazują zdolność wiązania się z receptorami estrogenowymi i są ich agonistami, czyli posiadają pewną aktywność estrogenową. Aktywność ta w stosunku do receptorów dla estrogenów, wzrasta wraz z przyrostem długości łańcucha alkilowego w cząsteczce estru (butylparaben  > propylparaben > etylparaben > metylparaben). Jednakże wykazano, że parabeny są związkami o bardzo małej aktywności estrogenowej. Ich siła działania jest od 1000 do 1000000 razy mniejsza niż naturalnego estrogenu, 17-b- estradiolu. Ekspozycja na te związki musiałaby być co najmniej 1000 razy większa, aby zaistniało rzeczywiste ryzyko negatywnych zmian w funkcjonowaniu organizmu człowieka.

Parabeny są nietoksyczne, niekancerogenne, nieteratogenne. Niektórzy negatywne efekty przypisują ich aktywności estrogenowej. Siła tego działania jest jednak od 1000 do 1000000 razy mniejsza niż siła działania naturalnego estrogenu, zatem ryzyko zaistnienia negatywnych zmian w funkcjonowaniu organizmu człowieka jest znikome.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.